Jak ubiegać się o odszkodowanie za zalaną nieruchomość?

Zalaniu może ulec nie tylko mieszkanie (tu link do odszkodowania za zalanie mieszkania), ale także inna nieruchomość – dom, działka letniskowa, gospodarstwo rolne albo budynek firmowy. Przyczyną takiego zdarzenia może być wadliwe pokrycie dachowe, jak również:

  • niedrożność instalacji grzewczych
  • wodociągowych
  • kanalizacyjnych
  • wzmożona ilość opadów atmosferycznych (deszcz, grad)
  • awarie sprzętów AGD
  • nieprawidłowo przeprowadzane okresowe przeglądy
  • powódź

Niezależnie jednak od przyczyn takiego zdarzenia, jego skutki są niezmienne. Likwidacja szkód niesie za sobą dodatkowe koszty oraz formalności. Jak sobie z nimi poradzić?

Przede wszystkim należy ustalić, kto powinien wypłacić odszkodowania. Szkodę można zgłosić do własnego ubezpieczyciela lub z polisy sprawcy (na przykład przedsiębiorstwa kanalizacyjnego). Nie można jednak otrzymać podwójnego odszkodowania, więc decyzję trzeba podjąć z namysłem i po konsultacji z ekspertami.

Jego wysokość powinna pokryć wszelkie koszty – remontu, osuszania, sprzątania, wartość zniszczonych rzeczy. Takie świadczenie wypłacane przez zakłady ubezpieczeń są często zaniżone. Warto więc sprawdzić poprawność wyceny ubezpieczyciela oraz sporządzić niezależną opinię rzeczoznawcy. W tej sytuacji dobrze jest zwrócić się o pomoc do specjalistów ds. odszkodowań.

Likwidacja szkody po zalaniu mieszkania

Bardzo często firmy ubezpieczeniowe zaniżają lub odmawiają wypłaty odszkodowania. Jest to powszechne zjawisko i zalania mieszkań oraz innych nieruchomości niestety nie stanowią tutaj wyjątku. Ubezpieczyciel, aby wypłacić odszkodowanie musi posiadać jakiekolwiek wiarygodne dowody. Powinno się więc zgromadzić jak najobszerniejszą dokumentację, która będzie zawierać przede wszystkim:

  • datę, godzinę i miejsce powstania szkody
  • dane sprawcy oraz ewentualnych świadków zdarzenia
  • zdjęcia strat

Informacje te należy przekazać ubezpieczycielowi w okresie ujętym w umowie. Zwykle jest to od 3 do 7 dni po zalaniu. Dzięki dobremu udokumentowaniu strat można też zweryfikować, czy ubezpieczyciel nie zaniżył wysokości odszkodowania.

Po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel przeprowadza postępowania likwidacyjne, które kończy się decyzją. Ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie na podstawie sporządzonej przez siebie wyceny. Kosztorys zakładu ubezpieczeń często jest zaniżony. Przy zalaniu domu lub gospodarstwa rolnego ta różnica może być bardzo duża.

Najczęstsze pułapki ubezpieczycieli przy wypłacie odszkodowania za zalanie

Ubezpieczyciele szacując koszt remontu po zalaniu domu, działki lub gospodarstwa rolnego często nie uwzględniają podatku VAT. Częstym błędem jest także potrącenie kosztów zużycia budynku, które zaniżono już przy ustaleniu sumy ubezpieczenia. Zakłady ubezpieczeń stosują także cenniki, które są zaniżone w stosunku do warunków rynkowych.

Zadbaj także o to, żeby odszkodowanie zostało wypłacone za wszystkie zniszczone rzeczy! To po prostu się Tobie należy. Uszkodzone meble, dywany, ubrania – to wszystko powinno podlegać rekompensacie. A czy warto drobiazgowo dokumentować straty? Zobacz, jak poradziliśmy sobie dzięki temu w trudnej sprawie jednego z naszych Klientów.

Przykład 1

Garaż i piwnica naszego Klienta została uszkodzona po ulewnych deszczach. Zakład ubezpieczeń wypłacił zaledwie 3 000 złotych. Sporządziliśmy niezależny kosztorys naprawy, jednak ubezpieczyciel odmówił dopłaty. Po dokładnym obejrzeniu zdjęć Klienta sporządziliśmy liczący 1200 pozycji wykaz uszkodzonych przedmiotów, w tym artykułów spożywczych, ubrań, butów, karmy dla zwierząt, przetworów, słoików itp.

Wyczerpany obliczeniem wartości strat ubezpieczyciel zawarł z nami ugodę na 22 500 złotych, która pozwoliła na uzyskanie pełnego odszkodowania, a co ważne na naprawę pieca i oświetlenia.

Odmowa wypłaty odszkodowania

Zdarza się, że ubezpieczyciel niekiedy bezzasadnie odmawia wypłaty odszkodowania. Czy istnieje jakieś wyjście z tej sytuacji? Czy można jakoś wpłynąć na niesłuszną opinię zakładu ubezpieczeń? Oto historia naszej Klientki, której pomogliśmy uzyskać uczciwe odszkodowanie mimo takich właśnie przeszkód ze strony ubezpieczyciela.

Przykład 2

Nasza Klientka latem zastała na swojej działce dramatyczny widok. Cały teren był zalany nieczystościami! Przyczyną była awaria instalacji kanalizacyjnej. Ubezpieczyciel odmówił jednak wypłaty pisząc, że nie ma w tym winy zakładu, a działka nie ucierpiała.

W imieniu Klientki wnieśliśmy reklamację i uzyskaliśmy zwrot kosztów oczyszczania, dezynfekcji oraz odszkodowanie za krzewy i kwiaty, które zostały zniszczone o łącznej kwocie 3 500 złotych.

Zaniżone odszkodowanie za zalanie

Bardzo często właściciele domów są zdziwieni i zdenerwowani niską kwotą otrzymaną od ubezpieczyciela. Jak za dwa tysiące złotych wyremontować zalaną kuchnię i przedpokój? Dużo więcej wydano na samo osuszanie i sprzątanie. Na szczęście od każdej wyceny zakładu ubezpieczeń można się odwołać.

Jednak samo napisanie, że to zbyt niska kwota nie wystarczy! Do odwołania najlepiej załączyć opinię niezależnego rzeczoznawcy. Taki dokument pokazuje, ile trzeba wydać, aby naprawić powstałe zniszczenia. Prowadząc sprawę zawsze sporządzamy taką opinię. Dzięki niej wiesz, jakie odszkodowanie Ci przysługuje. Dzięki opinii wiemy także, o jaką kwotę złożyć pozew do sądu, jeśli ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania.

 

Za darmo sprawdź, czy przysługuje Tobie odszkodowanie

    Zrób pierwszy krok – zapytaj eksperta



    * Wysłanie dokumentów przyspiesza analizę